środa, 11 listopada 2009

z niekłamaną radością

Wszystkim, którzy właśnie przewracają się na drugi bok chciałam powiedzieć, że nie czuje zawiści i cieszę się Waszym szczęściem. Pamiętajcie tylko, że na świecie są maluczcy, którzy są od trzech godzin na nogach i muszą pracować.
Na otarcie łez mam chociaż lepszą pogodę, 15 stopni podają portale choć wydaje mi się że jest cieplej no i bezchmurne niebo oraz ukochane słoneczko. A niektórym leje jak patrzę:)
Ale nie czuję zawiści...
Tak sobie myslę że dzień wolny spędzony w domu, bo alternatywa chodzenia w strugach deszczu raczej atrakcyjna nie jest, może być nudny i jest to generalnie strata czasu. Nie żebym chciała Wam obrzydzić.
Bo ja oczywiście nie czuje zawiści...
Więc jak będziecie podnosić jedną powiekę, zastanawiając się czy warto podnieść drugą czy ponownie zakryć się po uszy kołderką, pomyślcie o tym że człowiek został stworzony do pracy nie do odpoczywania i zróbcie cos pożytecznego. Nie żebym chciała Wam organizować wolny czas
Przecież uczucie zawiści jest mi obce...
WRRRRRRRRRR
a teraz idę na korytarz i będę wyła
- zawiść? a co to takiego zawiść? nieeeee z radości będę wyła...

1 komentarz:

  1. Och Karol...z niekłamanym smutkiem donoszę, iż leje 3 dzień.Zazdroszczę pogody( tej na zew. i wew. )

    OdpowiedzUsuń