wtorek, 3 listopada 2009

Krótko, acz treściwie

I znów muszę się pokajać... Przepraszam bardzo, że się nie odzywam od dłuższego czasu ale zwyczajnie nie mam kiedy. Pewnie sporo z Was pamięta - mam gości, a goście wymagają specjalnej troski. Nie żeby byli jacyś up0śledzeni czy ułomni, no może Kasia wykazuje pewne dysfunkcje momentami, ale nie ma ludzi idealnych:)
Ale do rzeczy bo piszę z pracy, a zatem przeznaczam wysoko opłacony czas analityka biznesowego na czynności nie "związane". A specjalista od "podnoszenia efektywności" powinien świecić przykładem i nie marnować cennych zasobów pracodawcy:) Z drugiej strony błyszcze to ja zawsze i wszędzie, bez względu co robie...
Chciałam zatem jeszcze raz przeprosić za chwile przerwy w nadawaniu i obiecać, że jak tylko znajdę czas odpłace z nawiązką. Wszystkich, którzy pisali do mnie zaniepokojeni ciszą po weekendzie chciałam uspokoić tudzież rozczarować, że jestem cała i zdrowa. Jeszcze mnie jasny szlag nie trafił, Rumuni też jakoś mnie omijają szerokim łukiem, pewnie mają lepszy instynkt samozachowawczy. Jednocześnie dziękuje za troskę:)
Na koniec pragnę uśwaidomić niektórych!!!, którzy jak się okazuje już zapomnieli jak wyglądam!!!, że na zdjęciach z Ladies Night to NIE moja skromna osoba!!! Przypominam, że ja jestem RUDA, a Panie na zdjęciach są ewidentnie brunetkami!!! Oczywiście zdaje sobie sprawę, że mężczyźni wykazują pewien stopień niepełnosprawności, w zauważaniu takich drobnostek jak fryzura, ewentulanie rozróżnianiu kolorów - więc z wiatrakami walczyć nie będę i zamieszczam wyjaśnienie. Ja występowałam w roli reportera-amatora, poza tym jako zagorzała feministka nie dałabym się zepchnąć na pozycje bezmózgiej panny do zabawy. A już na pewno moja miłość własna by mi na to nie pozwoliła
Ciekawostka - zobaczcie jak miło facebook się o mnie wyraża, najważniejsze zaznaczyłam:
Karolina completed the quiz "Ktorym grzechem jestes?" with the result Proznosc.
Najbardziej kochasz... siebie. Jestes taki cudowny, madry, piekny, no wrecz chodzaca doskonalosc. Ci, ktorzy twierdza inaczej sa po prostu zazdrosni. Zreszta, malo rozmawiasz z ludzmi, bo jestes zajety patrzeniem w lustro i podziwi...aniem siebie... Oni tez cie unikaja, bo nienawidza, kiedy zaczynasz sie wymadrzac... ale ty przeciez wiesz najlepiej, co powinno sie robic w danej sytuacji, dziwne w sumie, ze twoja blyskotliwa inteligencja jeszcze ich nie porazila....
I tym optymistycznym akcentem się pożegnam na razie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz