I znów muszę się pokajać... Przepraszam bardzo, że się nie odzywam od dłuższego czasu ale zwyczajnie nie mam kiedy. Pewnie sporo z Was pamięta - mam gości, a goście wymagają specjalnej troski. Nie żeby byli jacyś up0śledzeni czy ułomni, no może Kasia wykazuje pewne dysfunkcje momentami, ale nie ma ludzi idealnych:)
Ale do rzeczy bo piszę z pracy, a zatem przeznaczam wysoko opłacony czas analityka biznesowego na czynności nie "związane". A specjalista od "podnoszenia efektywności" powinien świecić przykładem i nie marnować cennych zasobów pracodawcy:) Z drugiej strony błyszcze to ja zawsze i wszędzie, bez względu co robie...
Chciałam zatem jeszcze raz przeprosić za chwile przerwy w nadawaniu i obiecać, że jak tylko znajdę czas odpłace z nawiązką. Wszystkich, którzy pisali do mnie zaniepokojeni ciszą po weekendzie chciałam uspokoić tudzież rozczarować, że jestem cała i zdrowa. Jeszcze mnie jasny szlag nie trafił, Rumuni też jakoś mnie omijają szerokim łukiem, pewnie mają lepszy instynkt samozachowawczy. Jednocześnie dziękuje za troskę:)
Na koniec pragnę uśwaidomić niektórych!!!, którzy jak się okazuje już zapomnieli jak wyglądam!!!, że na zdjęciach z Ladies Night to NIE moja skromna osoba!!! Przypominam, że ja jestem RUDA, a Panie na zdjęciach są ewidentnie brunetkami!!! Oczywiście zdaje sobie sprawę, że mężczyźni wykazują pewien stopień niepełnosprawności, w zauważaniu takich drobnostek jak fryzura, ewentulanie rozróżnianiu kolorów - więc z wiatrakami walczyć nie będę i zamieszczam wyjaśnienie. Ja występowałam w roli reportera-amatora, poza tym jako zagorzała feministka nie dałabym się zepchnąć na pozycje bezmózgiej panny do zabawy. A już na pewno moja miłość własna by mi na to nie pozwoliła
Ciekawostka - zobaczcie jak miło facebook się o mnie wyraża, najważniejsze zaznaczyłam:
Najbardziej kochasz... siebie. Jestes taki cudowny, madry, piekny, no wrecz chodzaca doskonalosc. Ci, ktorzy twierdza inaczej sa po prostu zazdrosni. Zreszta, malo rozmawiasz z ludzmi, bo jestes zajety patrzeniem w lustro i podziwi...aniem siebie... Oni tez cie unikaja, bo nienawidza, kiedy zaczynasz sie wymadrzac... ale ty przeciez wiesz najlepiej, co powinno sie robic w danej sytuacji, dziwne w sumie, ze twoja blyskotliwa inteligencja jeszcze ich nie porazila....
I tym optymistycznym akcentem się pożegnam na razie
I tym optymistycznym akcentem się pożegnam na razie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz