poniedziałek, 9 listopada 2009

Ciekawostka przyrodnicza

Wiem, że ostatnio niestety trochę zaniedbuje obowiązki, ale mam sporo innych bardzo absorbujących zajęć...
Mimo wszystko te 15 minut wykradnę i poświęcę dla Was:) Dzisiaj będzie mniej słowa pisanego a więcej pisma obrazkowego - takie back-to-basics.
Zdjęcia czekały tak długo, że aż o nich zapomniałam a szkoda bo pokazują również niezwykłe zjawisko myślę że nawet na skalę światową. Może tytułem wstępu, po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego dowiedziałam że taki stan rzeczy wynika z prostej przyczyny, iż nie ma w Rumunii żadnych przepisów regulujących w tym zakresie. Generalnie "wolna amerykanka". A mam na myśli infrastrukturę w zakresie światłowodów, które w tym kraju zwyczajnie można sobie przyjść i powiesić na każdym dostępnym słupie. Z resztą popatrzcie jak wygląda rezultat końcowy.


Imponujące nieprawdaż?
W praktyce mechanizm działa w ten sposób, że każdy, w sensie firma dostarczająca internet, przychodzi sobie ze swoim kabelkiem i podwiesza się do słupa. Niewykorzystana część pozostaje zwinięta i przywieszona z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że nigdy nie wiadomo czy jutro nie będzie nowego zamówienia z budynku obok, wiec w ten sposób proces oczekiwania na przyłączenie się skraca. Po drugie mają taki patent na łączenie kolejnego kabla, że zwój się puszcza wolno żeby opadł na ziemie, tam dokładana jest kolejna część kabla odpowiednio długa żeby pociągnąć do klienta, oczywiście z naddatkiem żeby móc później resztę zwinąć i zawiesić. Całość zadania odbywa się bezpiecznie na ziemi a jedynie podwieszenie kabla wymaga chwilowego wejścia na drabinę. Prawda że proste?!
A my mamy problem z rozbudową infrastruktury światłowodowej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz