Miałam pomagać a jak na razie zmieniam na gorsze:) Mam destrukcyjny wpływ...
Ale może zacznę od początku.
Wątek dotyczy organizacji pracy, a właściewie bardziej zaplecza logistycznego. Tutaj w Orange Romania pracownicy mieli do dyspozycji wszystkie produkty typu kawa, herbata, śmietanka itd. Mało tego - mieli nawet do dyspozycji na wyposażeniu w kuchni "Panią Kawiarkę", która czuwała nad tym żeby ekspres był zawsze pełny świeżej kawy, wrzątek w czajniku, oraz czuwała nad czystością w kuchni. Zauważcie że mówię "mieli" - do wczoraj:)
Począwszy od dnia dzisiejszego pracownicy są zobowiązani do przynoszenia własnych produktów, ewentualnie do korzystania z automatu wrzutowego, a "Pani Kawiarka" jest do dyspozycji wyłącznie managementu wyższego szczebla.
W pierwszy dzień mojej pracy właśnie odbyliśmy dyskusje na temat i wspomniałam że nam "supply chain" odcięli ponad rok temu i już nie mamy przywilejów. Mam nadzieje że nikt nas nie podsłuchał i to nie przeze mnie zabrali im kawę. Na wszelki wypadek przestanę się odzywać bo jak to będzie szło dalej w takim kierunku to jest szansa że mnie zapakują w najbliższy karton i nadadzą priorytetem na Twardą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz